Nowoczesne technologie w budownictwie doprowadziły do uszczelniania budynków. Uszczelniamy wszystko, OKNA dwuszynowe to już standard a nawet trzyszynowe, super uszczelki w ramach okiennych a wszystko, po to aby ograniczyć do minimum straty ciepła.
Ściany ocieplamy 20 centymetrową warstwą styropianu, dach zabezpieczmy folią lub oraz membraną dachową , izolujemy wełna mineralną nierzadko 30 -40 cm.
Wszystko dla zmniejszenia zapotrzebowania na ciepło.
Pewnego dnia uświadamiamy sobie, że wybudowaliśmy piękny Dom, ale szczelny jak konserwa, a wentylacje mamy tylko wtedy, kiedy otworzymy okno.
Nagle pewnego pięknego dnia pojawia się para wodna na naszych cudownych drewnianych oknach, w Łazience w narożnikach w okolicach wanny lub brodzika po kliku tygodniach zauważamy czarny nalot, ale nie jest to bród to już jest pleśń!! Zastanawiamy się dlaczego?

Zima na zewnątrz. Zimno. Zamykamy okna , aby nie wychładzać domu. Po kilkunastu godzinach w budynku pojawia się nieprzyjemny zapach, wzrasta poziom, CO 2 a my czujemy sie zmęczeni, boli nas głowa idziemy do lekarza.
Wystarczyło zamontować rekuperator. On zapewni ciągły stały nawiew Świeżego powietrza i co najważniejsze ogrzeje to powietrze, dzięki wymiennikowi ciepła (odzysk ciepła) a powietrze zużyte wyrzuci na zewnątrz.
Człowiek potrzebuje 25 -35m3 powietrza na godzinę, czyli jeśli Państwa budynek ma 500m3 w domu mieszkają 4 osoby to już po około 5 godzinach w szczelnym domu pojawi się nadmiar, CO2, a po 8 godzinach poziom przekroczy tylko, 1% który wystarczy, aby spowodować zaburzenia myślenia.
Pamiętajmy nie pozwólmy chorować naszemu domowi i naszym dzieciom.
Tekst napisał: Mikołaj Symbora